FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Ogółem o FF Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Anna_Rose
Wilkołak



Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 248
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Tam, gdzie Diabeł mówi dobranoc

PostWysłany: Nie 19:10, 12 Kwi 2009 Powrót do góry

Hmm, ale ja także uwielbiam krótkie prologi. Tyle, że zawsze wstawiam za prologiem dłuższy fragment tekstu, żeby było co oceniać. Ja nie lubię długich prologów, szczerze? Nie chce mi się ich czytać, ale są różne gusta.
Thin, ty się nam nie denerwuj, szkoda nerwów Wink
Chociaż mnie także denerwuje, gdy ktoś wstawi pięciolinijkowy tekst z błędami rażącymi w oczy i oczekuje oklasków. Po takim czymś widać szacunek autora do czytelnika.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
thingrodiel
Dobry wampir



Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 1088
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 148 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: spod łóżka

PostWysłany: Nie 19:24, 12 Kwi 2009 Powrót do góry

No ja się czuję urażona także długością. Dobra, wściekać się nie będę. Po prostu nie będę takich rzeczy oceniała, choćbym się miała, z przeproszeniem, zesrać. Niech będzie, że to bunt. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
mloda1337
Zły wampir



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 288
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Wspaniałe miasteczko pod Poznaniem

PostWysłany: Nie 22:14, 12 Kwi 2009 Powrót do góry

Ja uważam, że jeżeli jest krótki prolog to wręcz obowiązkiem autora jest wstawić do tego przynajmniej pierwszy rozdział. Jeżeli tak nie jest to uważam to za nabijanie się z czytelnika, no bo rzeczywiście, nijak to ocenić. A jeżeli prolog jest długi to... szczerze? I tak powinno się do tego dać pierwszy rozdział. Jeżeli takowego nie ma to nawet tego nie czytam.
Gustuję w tych pierwszych, jak już pisałam, ale nie mam przyjemności w czytaniu, jeżeli po pięciolinijkowcu jest the end, że się popiszę znajomością marną angielskiego.
Więc nie wściekajmy się. Każdy ma swoje granice wymagań i będzie się ich trzymał.
A propos wstawek z angielskiego: co uważacie na ich temat w FF? Albo OMG! WTF? itepe?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
thingrodiel
Dobry wampir



Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 1088
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 148 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: spod łóżka

PostWysłany: Pon 8:34, 13 Kwi 2009 Powrót do góry

Na razie się nie spotkałam z takowymi. Znaczy się z OMG-ami i WTF-ami. Ale jak się spotkam, to ja będę miała niezłe WTF. Ogólnie mnie jednaj dobija, jak bohater ni z gruszki ni z pietruszki wyskakuje z "nevah". No ale mnie drażni także "sorry". Skoro piszemy po polsku, to od początku do końca, a nie wstawiamy jakichś angielskich słówek, bo fajniej brzmią. Wcale nie brzmią fajniej.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
illiss
Człowiek



Dołączył: 14 Lut 2009
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 17:34, 14 Kwi 2009 Powrót do góry

Gusta, gusta, gusta...

Ale od początku. Nawiązując do PWN w poście mizuki "...informująca o okolicznościach poprzedzających zawiązanie akcji..." a ja się pytam z jakiej paki i kto to napisał? o.O Bo w tej chwili jestem cała zielona, nie raz i nie dwa spotkałam się z prologiem, który był wycięty z jakiejś tam określonej sytuacji w środku książki i wstawiony na początku żeby poprostu zaciekawić czytelnika i przepraszam bardzo, ale gdzie w tej tzw. notatce encyklopedycznej jest jakikolwiek sens?

Krótki czy długi, kto co lubi, mi to jest objętne. Otwierasz książe i taki prolog ma poprostu wciąć, dla mnie to taka przystawka, która ma zaostrzyć apetyt. Ale jak widze coś takiego:
"Kasia miała 15 lat, mieszkała w Polsce i bardzo lubiła lody truskawkowe" to aż mnie ściska, raz brak jakiekoglowiek przejawu szacunku dla czytelnika, dwa taką długość to mają najwyżej dedykacje, trzy mnie to poprostu odrzuca, to świadczy o autorze, jeśli nie chciało mu się napisać porządnego prologu to co ja mam cholerka pomyśleć o reszcie? Dobre wrażenie salonu nie zatrze złego wrażenia przedpokoju, to moim skromnym zdaniem. Ale prolog, to prolog nie musi być długości rozdziału, ma poporstu zaintrygować.

Co do tego wrzucania prologu razem z I rozdz. tu bym się kłóciła. Jeśli prolog jest krótki to hm...ok niech będzie, bo faktycznie ocenić tego nie ma jak, ale jeśli jest całkiem odpowiedniej długości jak na prolog, to nie lubie natychmiast przejść do I rozdz., najpierw chciałabym sobie wszystko przetworzyć, wysunąć swoje przmyślenia i mieć odpowiednią ilość czasu, żeby apetyt wzrósł tak bardzo, iż z niecierpliwością będę czekać się na kolejną część. I dlatego jestem przeciwniczką wstawiania razem prologu i I rozdz. to mi poporstu psuje cały efekt.

Co do tych słówek z ang. ich ogromna ilość faktycznie potrafi zdenerwować, ale całekiem przystępna nadaje większego realizmu, one poprostu stały się już nieodłączną częścią slangu młodzieżowego czy jakiego tak jeszcze innego chcecie, dlatego mi aż tak bardzo nie przeszkadzają takie "sorry" czy "ok" zwłaszcza jeśli każdego dnia sama ich używam bądź słysze, że inni się nimi również posługują.

Denerwuje mnie natomiast zbyt duża ilość wulgaryzmów, jasne też ich się używa, ale ludzie nie w tak zastraszających ilościach jak w kilku ff...wprost niedobrze mi się robi jak co drugie słowo to przekleństwo o.O

Byłam już na kilku forach ale nigdzie nie kładło się, aż tak wielkiego nacisku na ortografie itp. i cóż, to mnie bardzo mile zaskoczyło, już nie mówie nawet o ff, ale o zwykłych komentarzach i zaczęło mi się troche głupio robić, że sama nie przywiązywałam do tego najmniejszej uwagi, a to jest bardzo fajne i teraz częściej zwracam uwage na to jak piszę, no i to kształci. Wink Tak więc jeśli w tym poście są jakieś straszne błędy to z góry przepraszam. :P


Pozdrawiam
illiss

Yo ho!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Robaczek
Moderator



Dołączył: 03 Sty 2009
Posty: 1430
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 227 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 17:45, 14 Kwi 2009 Powrót do góry

Pytanie natury iście egzystencjalnej - po co w ogóle prolog? -_-
To chyba jakaś maniera fanów twilightu i stylu Stephanie; jak już wspominano powyżej, nie tylko niemal wszędzie znajduje się prolog, ale w dodatku prawie zawsze naznaczony stylem pani Meyer. Pomyślałby kto, że każda książka opatrzona jest prologiem. Prolog jest po to, powiedzmy - generalizując - żeby zaintrygować, wprowadzić jakiś nastrój, ale nie jest konieczny i jeśli ktoś nie ma na niego pomysłu, nie wiem po co w ogóle się na niego sili, psując ogólne wrażenie. Chyba ludzie czytają inne książki niż te Meyer, więc wiedzą też, że: a) prolog nie jest żadną koniecznością, b) prolog może wyglądać inaczej. To, że fanfick jest w fandomie twilight, nie znaczy, że i musi być pisany tym stylem, na taką modłę.
Na pohybel marnym prologom.
Bziu


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Suhak
Zasłużony



Dołączył: 23 Lut 2009
Posty: 951
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 136 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lubelskie

PostWysłany: Wto 18:02, 14 Kwi 2009 Powrót do góry

Prolog? Ja wiem? Dla mnie to jest po prostu wstęp. I tyle. Zazwyczaj stosuję prolog w moich tekstach, ale bynajmniej nie Szmejerowski - dla mnie jest to po prostu kilka słów od narratora - jak w przypadku Kubka - lub coś, od czego zaczęła się cała akcja, coś, co to wszystko spowodowało, coś tajemniczego, zagadka, która trzeba rozwiązać - jak też zrobiłam w przypadku Symfonii. Prolog to wstęp. Coś, co różni się od zwykłych rozdziałów. Ale faktem jest, że dużo osób traktuje to jako po prostu pierwszy rozdział...
Wiesz, Robasiu, Twój post zabrzmiał strasznie oskarżycielsko, bo brzmi, jakbyś twierdziła, że wszystkie prologi są be. Wiem, że nie taki chciałaś uzyskać efekt, ale tak to właśnie wygląda.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Bellafryga
Wilkołak



Dołączył: 22 Sty 2009
Posty: 198
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 18:13, 14 Kwi 2009 Powrót do góry

Jak dla mnie prolog może byc krótki, pod warunkiem, że od razu wsadzi się pierwszy rozdział. Wsadzanie wstępu, który jest jak kwitek z pralni jest totalnie bezsensu. Zazwyczaj takie coś nie przekonuje mnie do przeczytania dalszych części. Sama raz popełniłam taki błąd w Martwym sercu i żałuję. To było mi potrzebne do wprowadzenie dalszych elementów, ale na pierwszy rzut oka odstraszało czytelników.
Mnie w prologach denerwuje ta tajemniczość na siłę. Albo jesteś dobry w pisaniu tajemniczo, albo się za to nie bierz. Bo pseudofilozoficzne rozważania na temat bezsensu życia są jak dla mnie naciągane. I to bardzo.
Zdarza się czasem, że ktoś we wstępie umieszcza tekst: "Jestem Bella Swan, mam mamę, tatę, kota, psa i chłopaka, który jest wampirem. Chodzę do szkoły, jestem szczęsliwa i na dodatek pewien Narwany Choclik cały czas wyciąga mnie na zakupy... [Trzy strony worda w tym stylu]" to zyskuje pewność, że już nigdy nie zajarzę do tego ff. Prolog musi być przemyślany. Nic na siłę.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
memisia
Zły wampir



Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 320
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Wto 18:55, 14 Kwi 2009 Powrót do góry

Ja lubię prologi, w których jest to coś. Taki mały szczegół, który mnie przyciągnie i sprawi, że zajrzę do ff jeszcze nie raz. Prolog nie musi być długi, ważne, żeby zaciekawił. Jeszcze na tym forum nie spotkałam się z długimi prologami(chyba że nie pamiętam). Za to czytałam wiele fajnych, intrygujących, treściwych i krótkich prologów. Moim zdaniem, kiedy narzuciło by się pisanie długich prologów ludzie zaczęliby lać wodę i pisać o byle gównie. Właśnie w stylu: ,,Mam na imię Basia i mam psa...".
A można tak jak wcześniej powiedziano w ogóle nie pisać prologu. No bo czasem autor dodaje prolog, który pasowałby tysiąc razy lepiej do rozdziału. Nie każdy musi mieć prolog w swoim ff, a co ciekawsze gdyby go nie miał to stałby się nieco oryginalniejszy na tym forum oczywiście. Tajemniczość prologów... Wpychana jest na siłe, byle tylko napisać tak, żeby nikt nic nie zrozumiał. Żeby zawrzeć coś co niby ma intrygować, a tak naprawdę sprawi, że czytelnik złapie się za głowę, bo nie będzie wiedział o co chodzi.

podsumuję długie i krótkie prologi tak: Można zaciekawić w 10 zdaniach, a można i w 10 stronach. Sztuką jest napisać długo i treściwie, ale sztuką również jest napisać krótko i z sensem.

co do wstawiania tych krótkich prologów bez niczego. Jest to bezsensu. No bo jak niby ocenić coś co ma 10 zdań? Chyba że ktoś wstawia prolog, bo tylko to napisał, co jest kolejnym bezsensem. Najpierw napiszmy chociaż 1, 2 rozdziały, a później umieszczajmy na forum. Bo w trakcie pisania wszystko może się zmienić i cały prolog może szlag trafić. I to nawet w regulaminie jest:)




a ja chcę poruszyć nową kwestię. Ostatnio na forum pojawił się ff ,,Jeszcze bez tytułu". Moim zdaniem bezsensu jest wstawiać ff bez konkretnej nazwy. No czy nie można pczekać troszkę, żeby coś wymyślić, jakiś konkret? Takie pchanie się na siłe, żeby tylko usłyszeć opinię. Ja tam mam już swoje ff od 1,5 miesiąca, a nadal nie wstawiam na forum, bo ciągle próbuje ulepszyć, zmienić. Jak się trochę poczeka to nic się nie stanie. I cierpliwości się człowiek nauczy przy okazji.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
thingrodiel
Dobry wampir



Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 1088
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 148 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: spod łóżka

PostWysłany: Wto 19:23, 14 Kwi 2009 Powrót do góry

Wiesz co, takie wstawki "jeszcze bez tytułu" pozostawiam bez komentarza. Gdyby chociaż opowiadanie pod tym się kryjące coś sobą reprezentowało, to może by użytkownicy wybaczyli. Ale nie dość, że nawet głupiego tytułu nie ma, to jeszcze treściowo... Esz.
Ale ja w ogóle z tytułami jestem cięta. Jeśli są w nim błędy, to nawet do opowiadania nie zaglądam. No bo co? Skoro autor nie jest w stanie napisać poprawnie tytułu, to czego mogę się spodziewać w samym tekście? Jaskułek, mameryki, Edwrda i Bleli.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Giraffaaa
Człowiek



Dołączył: 08 Gru 2008
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: tam, gdzie diabeł mówi dobranoc!

PostWysłany: Pon 16:18, 20 Kwi 2009 Powrót do góry

Pragnę dołączyć się do dyskusji Wink Przeczytałam poprzednie dwie strony, aby zorientować się w temacie i chciałabym powrócić do prologów na chwilę. Gdy widzę prolog, który zajmuje jedną trzecią strony worda, to boję się komentować, bo możliwe, że mój komentarz będzie dłuższy od prologu i co wtedy? I mnie głupio i autorowi głupio.
A co do tekstów typu "Jeszcze bez tytułu" - po co wstawiać, jeśli nie ma tytułu? Tekst, który wrzucamy na forum powinien być przede wszystkim dopracowany. Może lepiej poczekać dwa, trzy dni i dostać olśnienia co do tytułu, niż wrzucać coś, czego nikt nie będzie chciał czytać. Bo tytuł również świadczy o dziele - przyciąga lub odpycha. Nie po to większość autorów siedzi nad tekstem cały wolny czas, żeby wyrazić swój szacunek do czytelnika. Ufff, rozzłościłam się...
A co do pisania o innych postaciach - mnie osobiście również denerwował fakt, iż o Edwardzie i Belli jest milion tekstów (lepszych lub gorszych), a o innych nie ma nic. I postanowiłam zająć się Leah (ach, reklama...) No i to tyle ode mnie Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Giraffaaa dnia Pon 16:23, 20 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
wela
Zły wampir



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 452
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Broadway

PostWysłany: Sob 11:15, 25 Kwi 2009 Powrót do góry

Wracając do prologów - podobno powinny ciekawić, intrygować, być tajemniczą namiastką tego, co ma wydarzyć się w opowiadaniu. Jednak większość z prologów są albo za długie albo za krótkie. Niektóre pisane są na siłę - czyli ogólnie mówiąc, aby nie przedłużać tego co mam do powiedzenia zgadzam się z wami w tym całym zamieszaniu.

Ale pojawiły się różne opinie dotyczące tego czy krótki prolog powinno zamieszczać się z pierwszym rozdziałem. Jedni twierdzą, że tak, inni, że nie. Sama nie wiem co o tym myśleć, ale gdy tak poczytałam wasze wypowiedzi i argumenty stwierdziłam, że jeżeli prolog nie jest długi i tak jak w przypadku illiss ktoś chciałby sobie porozważać nad prologiem, a dopiero potem przeczytać rozdział autorzy mogliby dodawać sam prolog, a za kilka godzin edytować post i wstawić rozdział. Tylko gdy popatrzymy na to wszystko z drugiej strony sensowne to nie będzie. Dlatego, że w ciągu - załóżmy pięciu godzin przeczyta to kilka osób i nie wiadomo czy podobać będzie się im fakt, że został wstawiony tylko prolog. Dlatego też dochodzę do wniosku, że gdy zamieszczamy już ten krótki prolog powinniśmy dodać także rozdział. No i oczywiście - jeżeli decydujemy się na opublikowanie naszych prac powinny one posiadać już jakieś przynajmniej dwa rozdziały.
Jeżeli ktoś chce się porozczulać, pomyśleć, zastanowić się co będzie dalej powinien odstąpić od czytania rozdziału. Rozumiem - to trudne, ale jeżeli kogoś to usatysfakcjonuje na swojego dobra powinien pomyśleć o samokontroli.
Osobiście uważam, że prolog powinien być tajemniczy, jedynie wprowadzać trochę do opowiadania. Ale jeżeli nie umiemy pisać prologów i uważamy, że są naciągane darujmy sobie publikowanie je na forum i od razu przejdźmy do rozdziału.
Takie jest moje, pokrętne zdanie. Wink

A co do "jeszcze bez tytułu" to nawet nie chce mi się wypowiadać - szkoda zdrowia. Jest to po prostu dowód na to, że niektórzy nie mają na celu dobra czytelnika, a także swojego. No bo co takowy czytelnik może powiedzieć na ten temat? Chyba jedynie może wypowiedzieć się negatywnie i popsuć sobie humor. Dlatego też, zapewne jak większość omijam takie tematy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
kasiek303
Wilkołak



Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 199
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: CK<3

PostWysłany: Pon 11:06, 04 Maj 2009 Powrót do góry

Wypowiem się ogólnie:
Co do drabbli i miniaturek to ja nie mam zastrzeżeń, bo jak ktoś chce znaleźć coś konkretnego, to od tego są tytuły. Ja proponuje jednak, by (w miarę możliwości) autorzy pisali we wstępie czy to parodia, ekhem opis nocy poślubnej, czy co tam jeszcze nasze kochane użytkowniczki najdzie.
Wróćmy do dyskusji o wartości duchowej tekstów w TF.
Teksty z tym czymś (nie mówię, że wszystkie, ale tak ogółem) można znaleźć głównie w Bibliotece, bo tam są zakończone, a jeżeli autorka to dokończyła, to znaczy że się podobało (notabene, tylko silne autorki kończą co zaczęły). Czasami to aż mnie krew zalewa, jak widzę, paskudny prolog, lepszy rodział, jeszcze lepszy drugi rozdział, już coś kiełkuje, autorka nam się rozwija i &$#@DUPU! "Zawieszam! Czemu? Bo mi się nie podoba!", a tak naprawdę, bo ktoś skrytykował (wróć! wytknął błędy)
Ach... i te teksty "Nie chcesz nie czytaj!". Marzenie każdej krytykującej. Co ja plotę?! To nie marzenie. To rzeczywistość.


Także drogie autorki i cała reszta:
DYSTANSU!
Krytykujący to tylko czepliwy zrzęda, który się nie zna!
Nie ma prawa zburzyć wam wyidealizowanego świata, w którym żyjecie!
Jak nie chce to niech nie czyta!
I broń Boże nie stosujcie się do jego złośliwych uwag!
Lejcie na niego ciepłym moczem!


Pozdrawiam.
KasieK.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kasiek303 dnia Pon 11:21, 04 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
thingrodiel
Dobry wampir



Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 1088
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 148 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: spod łóżka

PostWysłany: Pon 21:58, 04 Maj 2009 Powrót do góry

Łuch, ale cię ktoś musiał zdenerwować.

Ale to racja, mnie też "Nie podoba się, to nie czytaj" śmieszy... nie, źle, nawet nie śmieszy. Uważam, że to żałosne. Czy jeśli ktoś mi napisze, że któryś fragment jest źle napisany albo coś, to też mam tak wyskakiwać?

Ech, dystans - cnota deficytowa.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Robaczek
Moderator



Dołączył: 03 Sty 2009
Posty: 1430
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 227 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 23:17, 04 Maj 2009 Powrót do góry

Ależ, miłe panie, czyżbyście nie zauważyły rozprzestrzeniającej się w zawrotnym tempie mody na KK? Bo toć to jest dziś cool i trendy, co tam mizianie, co tam erotyzm, teraz liczy się KK. I jeśli znowu brzmię oskarżycielsko, to tym razem wcale nie wbrew sobie.
Początkowo uznawałam to za zabawne. Później zaczęło mnie to coraz bardziej mierzić. W tej chwili może nie budzi we mnie jakichś wielkich emocji, krwi nie gotuje, ale irytuje, to na pewno. Czy problemem jest napisanie: Będę wdzięczna za konstruktywne komentarze? Ostatnio spotykam się coraz częściej z odautorskimi wstępami, każdym na tę samą modłę - przykładowo: To mój debiut. Trochę się boję, ale Badward mnie strzeże. KK. (Bo, o ile wcześniej to było Liczę na KK., teraz zniwelowane zostało do minimum). A co może znaczyć to KK? Kochane, za przeproszeniem, k u r w y? Kocham kastratów? Kopię kartofle? Z pewnością, dla mnie, zaczyna się to robić śmieszne. I chyba niektórzy nie do końca rozumieją, w czym rzecz, ale gonią za tym, co modne. Nie wiedząc, co się pod tym pojęciem kryje.
I nie mówię, że ja akurat wiem. Ale wystrzegam się chociaż narażania na śmieszność w taki sposób.
Nie znaczy to, że dla mnie przez to konstruktywność straciła na wartości. Ale jest w tym trendzie coś niesmacznego. Jak kiedyś uważano się za fajnego, gdy napisało się "miźźźźźźź wielki", to teraz niezbędnik zawiera nierozwinięty skrót KK. I dlatego jest to tak niesmaczne, że konstruktywne wypowiedzi powinny być oczywiste, naturalne. Jeśli nie są, rozprzestrzeniając się, mogłyby robić to cicho, też - w jakiś sposób - naturalnie. A tu nagle wielki szturm. Jesteśmy fajni, bo KK. Bo kopiemy kartofle. Zabawne też są teksty: Tylko komentujcie K!. Jak już się, człowieku, wysiliłeś i popełniłeś taki milowy krok, pisząc pierwszy wyraz, to drugi też nie powinien stanowić problemu... A tu psikus.

Pozdrawiam,
robal


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Robaczek dnia Pon 23:22, 04 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Suhak
Zasłużony



Dołączył: 23 Lut 2009
Posty: 951
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 136 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: lubelskie

PostWysłany: Wto 17:12, 05 Maj 2009 Powrót do góry

O ile zrozumiałam - bo jak pierwszy raz o tym gadałyśmy, to źle Twój pogląd zinerpretowałam - to pijesz do samego skrótu KK, a nie idei. No, w każdym razie nie do końca.
Cóż, obawiam się, że muszę się zgodzić. Jednak osiągnęłyśmy skutek. Podam przykład - co zrobić, by rozprzestrzenić ekologiczny tok myślenia i tryb życia? Sprawić, by był trędi i kul. Swego czasu był. I wypadł z obiegu. Ale był i napewno wróci. Tak samo z ideą konstruktywnego komentowania. Chciałyśmy, aby wyszło z tego coś dobrego, coś powrzechnego i wręcz swojskiego. I nam się udało. Potem powstał skrót - KK - aby było bardziej chwytliwie, łatwo i szybciej się pisało. Potem sam pomysł poprawnych ortograficznie, interpunkcyjnie, stylistycznie i niosących coś ze sobą komentarzy wszedł do obiegu. Podpisy, napomnienia w postach, w końcu prośby samych Autorów. No i jest trędi i kul. Fajnie. Szkoda, że zatracamy samą ideę - nie mówię tego, oczywiście, do wszystkich.
Panował tu - wybaczcie stwierdzenie - drobny burdel, jeżeli chodzi o poziom tekstów i postów. Kawał dobrej roboty odwalili Modzi (czapki z głów), ale samo Modzi nic by nie zdziałali, gdyby nie chęci Użytkowników. I oto po "miziańsku" do mody weszło "KK". No i mamy, co chciałyśmy - konstruktywność się rozpowszechniła i stała swojska. Ale mi też się to przestaje podobać, a już w szczególności posty: "O rany, wyszedł mi jednolinijkowiec, muszę coś napisać, żeby zajął jeszcze trochę, o, jeszcze kilkanaście słów i post będzie miał dwie linijki, jeszcze trochę, o, już!"... Eee... czy ja coś przegapiłam? oO
Kiedyś i "KK" wyjdzie z mody. Tak jak "miziańsko". Tak jak Badwardy bez konkretnej osobowości, dla samego bycia Bad. A co nas czeka? Moda na pairingi aktorów? Wysyp parodii? Angsty? Może "wiochą" będzie pisać o związku B/E? Temat rzeka.

W każdym razie - nie płacz, Robasiu. I KK się ludziom znudzi... A potem powróci. Jak bumerang. Konstruktywny bumerang : P


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
ScaryMary
Dobry wampir



Dołączył: 23 Lis 2008
Posty: 583
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zza ściany.

PostWysłany: Wto 17:31, 05 Maj 2009 Powrót do góry

Ach, rzeczywiście, też to zauważyłam. No bo, heloł, konstruktywny nie znaczy długi oO Przynajmniej nie dla mnie.
Także zauważyłam mnóstwo takich komentarzy, a przecież i ja chciałam, by wyszło z tego coś normalnego, coś co będzie na co dzień. Tyle, że tu dupa wyszła, bo ludzie źle podłapali. I chyba nie do końca wiedzą, co znaczy słowo konstruktywny : P

Pozwólcie na małą dygresję:

"Konstruktywny
Synonim: pozytywny, budujący, twórczy ♦ mobilizujący, motywujący, zachęcający ♦ wychowawczy, korzystny, moralizatorski, umoralniający.

Antonim: destruktywny, destrukcyjny, negatywny, niszczący, rujnujący, zgubny ♦ zniechęcający, demobilizujący ♦ demoralizujący, deprawujący, gorszący ♦ niepedagogiczny, niewychowawczy"


Dziewczyny, Wy chyba powiedziałyście już wszystko, ja mam tylko do dodania, że posty, jakich przykład dała Suhakowa, powinny zostać zwyczajnie kasowane. Bo to dupa, a nie ciągłość idei.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
mloda1337
Zły wampir



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 288
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Wspaniałe miasteczko pod Poznaniem

PostWysłany: Wto 17:42, 05 Maj 2009 Powrót do góry

To mnie Robal rozbawiłaś... KK - kapnie kartofli... HAHAHAHA

Wiecie co Wam powiem?? Zapuszczam się... w ogóle nie czytam nowych FF, a ze starymi mam nawet problem, więc nie zauważyłam nigdy wstępu:

To mój debiut. Trochę się boję, ale Badward mnie strzeże. KK.

1) Uwielbiam teksty w stylu: to mój pierwszy FF i proszę nie bądźcie za ostre... To jest takie... śmieszne

2) Za to nienawidzę ludzi, którzy nie wiedzą o czym piszą... albo nawet wiedzą, ale nie mają pojęcia skąd się dana rzecz wzięła. Badward wchodzi do mody...

3) Czy mam rozumieć KK jako rozkaz: KOMENTUJCIE KONSTRUKTYWNIE!!! inaczej zabiję... nie lepiej napisać: proszę o konstruktywne opinie?? LUDU!!!!


"O rany, wyszedł mi jednolinijkowiec, muszę coś napisać, żeby zajął jeszcze trochę, o, jeszcze kilkanaście słów i post będzie miał dwie linijki, jeszcze trochę, o, już!"

Przyznam się szczerze, że parę razy spotkałam się z czymś takim, ale zazwyczaj potem było napisane dość dużo i to czegoś całkiem konstruktywnego. Ale jak już mówiłam: nie jestem na bieżąco...


Suhak: twierdząc, że na forum o tłajlajcie znudzi się temat: miłość Patelli i Badwarda wzbudzasz we mnie pełen podziw... rispektus...


A ludzie dążą do bycia fajnymi, a że ostatnio fajnym jest posiadanie w podpisie dwóch znaków - KK - no to, wiecie....
Do głowy mi przychodzi tekst z Medalionów: Ludzie ludziom zgotowali ten los...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mloda1337 dnia Wto 20:08, 05 Maj 2009, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Arabella
Zły wampir



Dołączył: 10 Sty 2009
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: z łóżka Pattinsona.

PostWysłany: Wto 18:11, 05 Maj 2009 Powrót do góry

mloda1337 napisał:


A ludzie dążą do bycia fajnymi, a że ostatnio fajnym jest posiadanie w podpisie dwóch znaków - KK - no to, wiecie....
Do głowy mi przychodzi tekst z Medalionów: Ludzie ludziom zgotowali ten los...


Za przeproszeniem. No i co wiemy? Sama masz w podpisie KK. I jesteś fajna, modna? Zaciągasz się potem BadEdwarda? To jakaś idea? To w takim razie nie rozumiem tej idei. Śmieszy mnie ta nieustanna paplanina o pisaniu konstruktywnym. Ta "idea" konstruktywnych wypowiedzi nie powinna być ani modna, ani kul, endżi czy trend. Ona ma być powszechną normą, a nie zjawiskiem popularnym. Bo od jakiegoś czasu wypada być KK a nie miż. A może za jakiś czas KK przestanie być modne? I tego się obawiam. Dzięki rozmowie o pisaniu dłuższych, składnych wypowiedzi na forum powoli ucierają się ramy, w jakie powinna być ujęta wypowiedź. A przez tą ideę emblematów KK, oczekiwaniu przez autorów jedynie konstruktywnych komentarzy [jakby to nie było oczywiste i trzeba było o tym pisać] zamiast "idei" robi się jej karykatura. Wydaje mi się, że nie tylko ja mam takie spostrzeżenia. I mam taką prośbę do osób, które bardzo wyraźnie mają problem z dłuższą składną wypowiedzią. Zamiast pisać Bóg wie jak długiego komentarza o dupie Maryny, napisz trzy zdania. Ale sensowne. I też będziesz KK. Tyle.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Robaczek
Moderator



Dołączył: 03 Sty 2009
Posty: 1430
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 227 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 19:07, 05 Maj 2009 Powrót do góry

cytat z Sekretnych myśli Hermiony Granger

"Skończyłam mój esej z eliksirów, ale po jego przeczytaniu zdałam sobie sprawę, że kompletnie nie ma sensu. Napisałam mnóstwo inteligentnie brzmiących zdań, lecz jeśli ktoś się nad nimi zastanowi, zauważy, że nie mówią o niczym konkretnym. No cóż. Może Snape się nie zorientuje. Nigdy wcześniej się nie zorientował".

I tak to często wygląda. Ku mojej zgrozie (ale niewielkiej).

Cytat:
Dzięki rozmowie o pisaniu dłuższych, składnych wypowiedzi na forum powoli ucierają się ramy, w jakie powinna być ujęta wypowiedź.

Wiesz, to już jest indywidualna sprawa, czy pozwolisz na to, by Cię w te ramy wciśnięto, czy pójdziesz za tym prądem. Niestety jest tak, że znaczna część osób dołączyła się do owczego pędu, ślepo, konformistycznie i bezmyślnie podążając za tym, co obecnie jest na tapecie. A ja nie mogę się powstrzymać i nadal walczę z wiatrakami, i cały czas mam nadzieję, że będzie lepiej. Tylko trochę ta wiara we mnie podupada, gdy widzę tę karykaturalność, o której mówisz, bezmyślność.
Gdy na forum była czerwona fala mizia, też nie każdy dał się jej porwać. Tak samo jest z... ekhem... KK. Nie chcesz - nie musisz. Chcesz - robisz to nieudolnie, trudno. Ale jeśli robisz to nieudolnie cały czas, nie wyciągasz żadnych wniosków, to ktoś inny ma je za ciebie wyciągnąć? Po prostu wciąż marzę o tym, by konstruktywność, treściwość wypowiedzi była tu czymś naturalnym. By, komentując, ludzie się zastanawiali. Nie chodzi mi to o to, że przydałby się ostracyzm na forum. Chociaż kto wie... Ale pisanie głupot uchodzi tak naprawdę bezkarnie, bo jest powszechne. Nikt się nie obawia, że, jeśli się nie wysili, pisząc swoją wypowiedź, ktoś tak naprawdę zwróci mu na to uwagę. Nie chodzi mi o ostrzeżenie.
Edytuję raz jeszcze, jeśli sobie coś przypomnę.

Dziękuję za uwagę,
ciepły robal


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Robaczek dnia Wto 19:20, 05 Maj 2009, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
 
 
Regulamin